Autor Wiadomość
migotka
PostWysłany: Czw 19:37, 23 Lut 2017    Temat postu:

Walnięta, i ja poczułam się, jakbym czytała o sobie. Tzn jakbym była tą drugą stroną z Twojej opowieści. Myślę o swojej ,,byłej przyjaciółce'' dość często, brakuje mi jej. Tak dobrze się rozumiałyśmy... Niestety to ona zadecydowała o zakończeniu znajomości. Nie raz przychodziło mi do głowy wyciągnąć do niej rękę, pomimo że to ona mnie odtrąciła. No i nie robię tego bo boje się ponownego odtrącenia. A Tobie radzę, zrób to, wyjdź z inicjatywą...w końcu ,,tylko śmiałym sprzyja ten świat, dla odważnych nagroda jest..."-Tylko dla orłów; K.Cugowski
jusstlikeemee
PostWysłany: Czw 18:01, 23 Lut 2017    Temat postu:

Miałam ten sam problem. Rozstanie z przyjaciółką było bardzo trudnym dla mnie czasem... Nikt nie był w stanie zająć jej miejsca. To nie było już to co z nią... Jeśli jest tu ktoś zainteresowany rozmową zapraszam na gg 175422
Walnięta
PostWysłany: Sob 21:05, 18 Lut 2017    Temat postu:

Monika, masz wiadomość ode mnie na mailu Smile
Monika303
PostWysłany: Sob 19:16, 18 Lut 2017    Temat postu:

Walnieta bys musiala podac cos do siebie bo ja jako gosc nic nie moge zrobicpodalam meil i nic nie widac wiec gg widzisz .Monika
Monika303
PostWysłany: Sob 19:04, 18 Lut 2017    Temat postu: Do walnietej

Czesc to ja z gg 8967461 do walnietej hm dziwnie to brzmi sorki ze tak dlugo myslalam ze jak podam gg to ktos sie odezwie wiec moze prosze moj mail. pijana7@poczta.onet.pl odezwij sie. Monika jestem czekam
aga
PostWysłany: Wto 23:03, 06 Gru 2016    Temat postu: straciłam przyjaciołkę

hej ja straciłam przyjaciółke chyba dzis pisze chyba bo coś umarło nie ma sensu dobrze się rozumialyśmy ale..
zabrakło szacunku z jej strony a to za dużo czara się przepelniła-

naprawdę się rozumialyśmy doskonale
ale chyba jestem gotowa na innne przyjaźnie
Walnięta
PostWysłany: Pon 21:43, 05 Gru 2016    Temat postu:

Dziewczyno z gg 8967461, odezwiesz się?
Walnięta
PostWysłany: Nie 20:26, 27 Lis 2016    Temat postu:

Ok, można do mnie pisać na pw jakby ktoś chciał się skontaktować, chyba będzie tak wygodniej.
Lynn
PostWysłany: Nie 20:18, 27 Lis 2016    Temat postu:

Możesz do mnie napisać na pw
Walnięta
PostWysłany: Nie 19:54, 27 Lis 2016    Temat postu:

Wysłałam zaproszenie, bo nie mogę do Ciebie pisać, nie będąc w Twoich kontaktach Wink
Gość
PostWysłany: Nie 19:10, 27 Lis 2016    Temat postu: Re: Straciłam przyjaciółkę.

WALNIĘTA odezwij sie prosze moje gg 8967461
Gość
PostWysłany: Nie 19:06, 27 Lis 2016    Temat postu: Re: Straciłam przyjaciółkę.

[quote="Walnięta"]Była dziewczyna bardzo mi bliska. Zżyłam się z nią jak nie wiem i zależało mi na tej znajomości, ale nie potrafiłam tego okazać i nasze drogi się rozeszły, a ja codziennie myślę tylko o tym, jaką jestem idiotką, że nie potrafię wykonać prostych kroków, które dla innych są czynnością oczywistą jak oddychanie.

Po naszym rozejściu się w różne strony świata nie napisałam do niej ani nie zadzwoniłam, bo się bałam, sama nie wiem czego, chyba, że się narzucam czy że sprawię jakąś niedogodność. Kiedy po kilku miesiącach się odważyłam, okazało się, że prawdopodobnie zmieniła numer.

Potem szukałam innych znajomości, ale to zawsze nie to, nie to, nie to...

Nie wiem, po co to piszę, skoro to i tak nic nie zmieni. Ale może ktoś, kto jest w podobnej sytuacji i waha się, czy zadziałać, to przeczyta i pomoże mu/jej podjąć decyzję o odezwaniu się do tej osoby. Bo lepiej coś zrobić i żałować, że się to zrobiło, niż nie zrobić i żałować, że się czegoś nie zrobiło - to drugie jest dużo bardziej przykre.[/quote] Doskonale to znam bol po 7 latach.
mary20
PostWysłany: Nie 14:28, 27 Lis 2016    Temat postu: hej

Hej! Przeczytałam Twój post i od razu poczułam, jakby ktoś mówił o mnie... Miałam bardzo podobną sytuację, jak Ty, również "rozstałam" się z najbliższą mi przyjaciółką i teraz czuję się okropnie. Nie potrafię znaleźć nikogo, kto by mógł zająć jej miejsce....
Wiem co przechodzisz, rozumiem Twoje położenie.
Jak chcesz, to odpisz Smile
Pozdrawiam,
Martyna
_Req_
PostWysłany: Sob 23:46, 26 Lis 2016    Temat postu:

Czasami zdarza sie ze jednak takie zerwane kontakty da sie przywrocic.
Mozna sprobowac u rodzicow danej osoby lub u wspolnych znajomych. Czasami tez internet potrafi troche pomoc.
Mi udalo sie znalezc znajomego z ktorym stracilem kontakt... moze nire do konca jego ale odwiedzilem wdowe po nim i bylem na grobie.
Niekiedy nie ma happy end-u ale mozliwosci sa zawsze:)
Walnięta
PostWysłany: Pią 21:31, 25 Lis 2016    Temat postu: Straciłam przyjaciółkę.

Była dziewczyna bardzo mi bliska. Zżyłam się z nią jak nie wiem i zależało mi na tej znajomości, ale nie potrafiłam tego okazać i nasze drogi się rozeszły, a ja codziennie myślę tylko o tym, jaką jestem idiotką, że nie potrafię wykonać prostych kroków, które dla innych są czynnością oczywistą jak oddychanie.

Po naszym rozejściu się w różne strony świata nie napisałam do niej ani nie zadzwoniłam, bo się bałam, sama nie wiem czego, chyba, że się narzucam czy że sprawię jakąś niedogodność. Kiedy po kilku miesiącach się odważyłam, okazało się, że prawdopodobnie zmieniła numer.

Potem szukałam innych znajomości, ale to zawsze nie to, nie to, nie to...

Nie wiem, po co to piszę, skoro to i tak nic nie zmieni. Ale może ktoś, kto jest w podobnej sytuacji i waha się, czy zadziałać, to przeczyta i pomoże mu/jej podjąć decyzję o odezwaniu się do tej osoby. Bo lepiej coś zrobić i żałować, że się to zrobiło, niż nie zrobić i żałować, że się czegoś nie zrobiło - to drugie jest dużo bardziej przykre.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group