Forum www.depresjastop.fora.pl Strona Główna www.depresjastop.fora.pl
Forum dla poszukujących kontaktu w trudnych chwilach
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szukam przyjaciół lub chociaż życzliwych ludzi
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.depresjastop.fora.pl Strona Główna -> Szukam przyjaciół
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Pon 22:32, 14 Maj 2018    Temat postu: Szukam przyjaciół lub chociaż życzliwych ludzi

Witam
Chciałbym poznać ludzi, z którymi mógłbym złapać jakiś normalny, życzliwy kontakt, bo mimo z pozoru ustabilizowanej sytacji (rodzina, praca) nie mam praktycznie znajomych, nie mówiąc o przyjaźni. Żyję bez radości, w poczuciu samotności. Może ktoś pomoże mi odzyskać wiarę w ludzi? Jestem w miare lubiany, ceniony, ale jakoś ludzie nie szukają ze mną kontaktu. To bardzo frustruje, podcina skrzydła, obniża własną samoocenę. Kiedyś byłem optymistą, teraz już sam nie wiem. Szukam osób, które miałyby trochę czasu popisać, może zrozumiałyby problemy, chcialyby byc przyjacielem, ale takze miec przyjaciela we mnie. Płeć nieważna, wiek pewnie najlepiej gdzies z mojego przedzialu 30-40, bo wtedy i problemy podobne (gonitwa za kasą, wychowywanie dzieci) ale jeśli czujesz, ze mimo wszystko mozemy sie wzajemnie zakumplować, to i tak napisz. Na początek wolalbym mail, messenger itp, a kiedys w przyszlosci moze i real. Licze ze ktoś odpowie, zapraszam do kontaktu (najlepiej priw, podam mail), bo jestem tego wart Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sarna 111
Gość






PostWysłany: Pon 23:09, 14 Maj 2018    Temat postu:

Smutno się czyta Twój post ,niby wszystko masz za czym ludzie pędzą ,gonią,a jednak czujesz niedosyt .Może to" syndrom wieku średniego "Cię bierze w swoje macki ?
Myślę ,że doszedłeś do muru i teraz zastanawiasz się,czy tak ma wyglądać dalsze Twoje życie ,jesteś już na półmetku ,przeraża Cię ,że tak niewiele czasu zostało Twojej egzystencji .Nie martw się każdy to przechodzi ,róznie reaguje ,Ty potrzebujesz drugiego człowieka ,do wygadania się,do robienia czegoś razem i odważyłeś się napisać tutaj -duży ukłon .
,
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 18:56, 15 Maj 2018    Temat postu:

Nie wiem, czy to związane z wiekuem... Fakt że lata uciekają i żal mi czasem minionej młodości i wszystkich straconych szans - przez ślepotę, głupote czy strach... Gdybym miał jeszcze okazję, trochę inaczej spedzilbym mlodosc. Tak, zebbym mogl powiedziec, ze chwytałem dzien, ze mam co wspominac, i ze coś mi z tego zostało. Ale nie ma sensu tego rozpamietywać, przeszłośc nie wroci, uratować można tylko przyszłość. Wyjść z ciasnej pułapki samotności, w którą sam się dałem zatrzasnąć. Po prostu poznać ludzi z którymi czulbym sie dobrze i ktorzy czuliby sie dobrze ze mna. I nauczyć cieszyć się życiem!

Dziękuję za odpowiedz w moim poscie. Wczoraj się tu zarejestrowałem i postanowilem sprobować tej drogi. Do wczoraj nie miałem pojęcia o tym miejscu. I czekam na odzew. Czasem tak niewiele trzeba żeby komuś dodać skrzydeł, pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sarna 111
Gość






PostWysłany: Śro 14:13, 16 Maj 2018    Temat postu:

Najtrwalsze są chyba przyjaźnie z dzieciństwa ,lub szkoły .Potem nawet po 30 latach ,jak się spotkamy ,to mamy o czym rozmawiać i kontakt jest natychmiastowy .Budowanie na nowo nowych relacji prawie nie wychodzi po czterdziestce ,szukamy wad ,odmiennych zachowań ,jak nasze ,ogólnie nie znam nikogo ,kto by taką relację podtrzymał dłużej .
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Czw 6:24, 17 Maj 2018    Temat postu:

Umiesz pocieszać nie ma co Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sarna 111
Gość






PostWysłany: Czw 15:54, 17 Maj 2018    Temat postu:

Masz rację ,dostałam kopniaka od Ciebie i się należało .Tylko ,że ja nie piszę złośliwie ,ale tak z obserwacji swojej i swoich znajomych .Sorki za mój "optymizm" to już chyba lepiej milczeć i się nie odzywać .
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Czw 15:58, 17 Maj 2018    Temat postu:

Od poczatku to wiedzialem i nie nie przejąłem tym bardziej że mam marzycielską nature i odmienne zdanie na temat przyjaźni po czterdziestce. Ktorej nawiasem mówiąc jeszcze nie przeskoczyłem 😃

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sarna 111
Gość






PostWysłany: Czw 17:23, 17 Maj 2018    Temat postu:

Może za bardzo mocno akcentowałam ,że taka przyjaźń po czterdziestce to wielka ułuda .Tylko ,że doświadczyłam takich "przyjaźni " w necie sporo i co ? Po góra dwóch e-mailach kontakt zostaje brutalnie urwany ,już nie chcę dociekać jaka to była korespondencja ,bo każdy kto szuka, ten wie .Jeżeli marzysz i wierzysz ,że to jeszcze przed Tobą ,taka wielka wspaniała przyjaźń ,na dobre i złe ,to nie mam prawa Ci zabierać tych oczekiwań .Ale nie jesteś już dzieckiem ,że trzeba uważać na słowa ,co się mówi ,bo można charakter młodocianemu wypaczyć na resztę życia .Tak przynajmniej grzmią psycholodzy .Dlatego pisałam ,to co ja myślę ,co zobaczyłam w wirtualu ,możesz się nie zgadzać i nawet fajnie by było ,gdyby odezwał się Ktoś do Ciebie i razem pociągnęlibyście tę znajomość już na gruncie prywatnym .Tego życzę Pisarzu .
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mahda84
Gość






PostWysłany: Sob 17:59, 19 Maj 2018    Temat postu: Szukam przyjaznj

Witaj chetnie z toba popisze mam 34 lata i podobnie jak ty mimo rodziny fajnie bylo by z kima popisac moj mail [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Pią 6:34, 25 Maj 2018    Temat postu:

Cześć- temat nadal aktualny, zapraszam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ana.ana
Nowy użytkownik



Dołączył: 25 Maj 2018
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 19:22, 25 Maj 2018    Temat postu:

Hej, chętnie nawiążę kontakt i pogadam..ot tak o sprawach ważnych i mniej istotnych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiedźma
Nowy użytkownik



Dołączył: 12 Cze 2018
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 7:40, 12 Cze 2018    Temat postu:

Dzień dobry,

piękny list.... i tak na prawdę tylko przez niego się zalogowałam. Mam niestety, podobne odczucia i jestem całkowicie świadoma, że sama jestem sobie winna. Robiłam wszystko, żeby odsunąć od siebie ludzi. A teraz jestem całkowicie sama i nawet mi z tym dobrze... pod warunkiem, że o tym nie myślę. Więc żeby nie myśleć - czytam. Mam przykre wrażenie, że ludzie widzą mnie tylko poprzez moją wartość użytkową. Gdybym nagle zachorowała i okazało się, że nie mogę już spełniać cudzych żądań i oczekiwań pewnie zupełnie przestano by mnie dostrzegać Smile Może właśnie dlatego, nie umiem nawiązywać długotrwałych kontaktów z ludźmi bo zawsze się kończy tak, że czegoś ode mnie chcą. A co ciekawe gdy ja czegoś potrzebuję, chociaż bardzo rzadko, staje się to całkowicie niewykonalne. Rodzą się przeszkody rzędu wybuchu wojny i zagłady ludzkości. Albo milczenie:)

A czasami, na szczęście rzadko, gdy mam ochotę z kimś o czymkolwiek porozmawiać, widzę pustkę. Od kilku lat próbuję znaleźć kogoś kto chciałby ze mną pójść do Kopernika na Perseidy w sierpniu i jak dotąd nie znalazłam nikogo. Aż dziw, że w ogóle ktokolwiek tam przychodzi Smile

Ale depresji nie mam Smile)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
edeldreda44
Gość






PostWysłany: Śro 22:41, 13 Cze 2018    Temat postu:

A ja zarejestrowałam się ze względu na Twój post wiedźmo. Też przez lata wycofywałam się, starannie budowałam wokół siebie mur. Wyszedł całkiem imponujący! Wink Zorientowałam się jednak, że to głupie rozwiązanie, że nie da się iść przez życie samemu. Przyjaźń i szczere relacje są przecież bardzo ważne i nadają sens wszystkiemu... Dlatego starałam się z powrotem otworzyć na ludzi, na tyle na ile potrafiłam. Mówiąc w skrócie - nic z tego. Nie uważam, że wszyscy czegoś ode mnie chcą. Uważam, że zwyczajnie nikogo nie interesuje moja osoba. Może tak po prostu jest. Byli tacy, których uważałam za bardzo bliskich. Próbowałam się otwierać, mówić o swoich problemach, ale po paru razach czułam się jakbym mówiła do kogoś za dźwiękoszczelną szybą Very Happy poznawałam nowych - oh! jaka jedność myśli! - nooooo jedynie do momentu gdy mówimy o tym kimś nie o mnie... Very Happy lata mijały a ja stopniowo uświadamiałam sobie, że lepiej nie mówić o tym co siedzi w środku, bo komu i po co? Nie chcę mówić, żeby mówić. Jeśli nie ma zainteresowania to po co? Może nie potrafię opowiadać. ... Very Happy lepiej pogadać o pogodzie itd.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Czw 5:28, 14 Cze 2018    Temat postu:

Chyba myślę podobnie, nikogo zwyczajnie nie obchodzi moja osoba. I co z tego że niby trafiają się osoby przed którymi człowiek się czasem otwiera? Przyjaciel to nie ten który chętnie wysłucha tylko taki, co przyjdzie akurat do nas sie zwierzyć, wygadać. Dopiero to sprawia że czujemy sie komuś potrzebni. Też popełniałem błąd za szybkiego otwierania sie prZed kims zyczliwym... i moze to byl ktos naprawde zyczliwy, tylko potem szybko okazuje sie, ze ta osoba ma swoje zycie i swoje sprawy i znajomosc zamiast rozwijac sie, gasnie. Po tym zostaje rozgoryczenie i koejne rozczarowanie ludzmi, zyciem i samym soba. Ze nie umiem, ze jestem dla innych malo interesujacy. I z wiekiem i z kazdym kolejnym razem staje sie coraz bardziej nieufny i troche cyniczny... taki jaki nigdy nie chcialem
Pozdrawiam Was i dziekuje za zainteresowanie moim tematem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiedźma
Nowy użytkownik



Dołączył: 12 Cze 2018
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 7:13, 15 Cze 2018    Temat postu:

To, że nikogo nie obchodzę jakoś mnie szczególnie nie dołuje, cytując klasyka : "był czas przywyknąć". Jestem z tego rodzaju ludzi, którzy nigdy nikogo nie obchodzili. Byłam nielubianym, odtrąconym przez kolegów dzieckiem, byłam smutną, samotną nastolatką i wyrosłam na samotną osobę, która nie garnie się do ludzi, bo nie miała okazji nauczyć się między nimi żyć. A może z natury jestem samotnikiem? Ale człowiek to jednak zwierzę stadne. Nie potrzeba mi armii wszechobecnych przyjaciół. Wystarczy jedna osoba, z którą można pogadać chociaż o pogodzie. Jedynymi ludźmi z którymi rozmawiam to koledzy z pracy. Nawet mój mąż ze mną nie rozmawia. Może istotnie jestem tak głupia i nudna, że nie ma sensu do mnie gęby otwierać Smile

Ale najbardziej przygnębia mnie myśl, że już mnie nic w życiu nie czeka. Że już się nic nie stanie. Zupełnie nic. Że czeka mnie tylko jałowe czekanie na śmierć. A potem umrę w samotności i znajdzie mnie policja bo zacznę śmierdzieć. I nawet moi spadkobiercy nie będą mogli sprzedać mieszkania, ani w nim mieszkać, bo będzie śmierdziało trupem... I to mnie najbardziej przygnębia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.depresjastop.fora.pl Strona Główna -> Szukam przyjaciół Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin