Forum www.depresjastop.fora.pl Strona Główna www.depresjastop.fora.pl
Forum dla poszukujących kontaktu w trudnych chwilach
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szukam przyjaciół lub chociaż życzliwych ludzi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.depresjastop.fora.pl Strona Główna -> Szukam przyjaciół
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sarna111
Gość






PostWysłany: Pią 14:54, 13 Lip 2018    Temat postu:

Ja myślałam ,że jak przyjaciel ,to można o wszystkim z nim porozmawiać i to szczerze ,a tu padają komentarze ,że nawet wówczas nie można być tak całkowicie otwartym w relacjach z drugim człowiekiem .I chyba to prawda ,bo z czasem ,jak relacje się pogorszą ,to wszystko to ,co mówiliśmy zaufanej osobie może znaleźć się na publicznym forum .I weź tu ufaj ludziom.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Nie 8:02, 15 Lip 2018    Temat postu:

Na temat szczerości w przyjaźni chciałbym dorzucić swoje przemyślenia. Jak należy rozumieć tą szczerość? Moim zdaniem na pewno nie jako konieczność całkowitej otwartości. Nie ma obowiązku mówienia przyjacielowi absolutnie wszystkiego, tak samo jak nie można wymagać by przyjaciel mówił nam o sobie wszystko. To w sumie elementarne, prawo do tajemnic.

A jednocześnie przyjaźń to relacja, w której powinno być miejsce na rozmowę o każdym temacie, o jakim potrzebuje porozmawiać jedna ze stron. Czyli jedna z podstawowych cech przyjaźni to musi byc dyskrecja - mogę coś komuś powiedzieć, wygadać się, poradzić z poczuciem pewności, że zostanie to miedzy nami. Zaufanie. I zaangażowanie, gotowość na wysłuchanie spraw ważnych dla przyjaciela. W prawdziwej przyjaźni nie ma miejsca na teksty typu 'bardzo cię lubię, ale sorry ja nie umiem pocieszać'. To oczywiście temat rzeka, nie będę więc tego teraz rozwijał.

Szczerość nie oznacza że musi być cała prawda. Szczerość znaczy że nie ma kłamstw. To znaczy że nie trzeba wszystkiego powiedzeć - ale jeśli już coś zostanie powiedziane, to jest to prawdą. I mieć zaufanie, że to nie wypłynie dalej. To już jest bardzo dużo.

Czasem pojawiają się ograniczenia. Bywa, że mamy ważny temat, który równocześnie jest np bolesny dla przyjaciela. Co wtedy? Cóż, to już zależy od przypadku i indywidualnej wrażliwości. Przyjaźń, jak każda głębsza relacja wymaga empatii i wzajemnego szacunku. W przyjaźni mogą być też tematy tabu, czasem sytuacja tego wymaga, tak też może byc. Zresztą mówimy tutac o pewnym ideale, a w praktyce... Każda przyjaźń jest trochę inna bo my też się różnimy, i nie jesteśmy doskonali. Też popełniamy błedy, także względem przyjacioł. Nie można sie zbyt szybko zniechecac nawet jesli cos nie do konca dziala tak jak powinno. Malo jest takich rzeczy ktorych nie mozna by naprawic czy poprawic.

Pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
koliber
Użytkownik



Dołączył: 08 Sty 2018
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: dolnośląskie

PostWysłany: Nie 13:07, 15 Lip 2018    Temat postu:

"Szczerość nie oznacza że musi być cała prawda"
A pół prawdy to nie całe kłamstwo?
Dlaczego macie tak wypaczone definicje? Jakieś półcienie, warunki, okoliczności. A to jest proste jak... budowa cepa!

TAK-TAK, NIE-NIE.

Jeżeli mówię przyjacielowi "stary, moim zdaniem robisz źle bo..." on mnie wysłuchuje albo nie. Albo mówi, że nie chce o tym teraz gadać. Ok. Jego wybór. Ale ja mu zasygnalizowałem, że ktoś na podobnym poziomie emocjonalnym, intelektualnym, werbalnym, ma odmienny pogląd od jego punktu widzenia.
O co chodzi z tymi "poziomami"? To jest dobór przyjaciół. Kiedyś to się nazywało, że się "nadaje na tej samej fali". Czyli mamy wspólną dużą płaszczyznę poglądów, zainteresowań, wartości. Dużo cech nas łączy lub są bardzo podobne. Zastanówcie się z kim się zgadzacie? Sami ze sobą! (pomijam przypadki kliniczne). Dlatego fajne jest, że ktoś taki jak my spojrzy na nas "z zewnątrz" i powie co jest nie tak.
Moim zdaniem zdecydowana większość problemów z "przyjaciółmi" wynika ze złego ich doboru. Z myleniem "koleżeństwa" z "przyjaźnią". Z myleniem określenia "paczki przyjaciół" z "przyjacielem". Można mieć przyjaciela, dwóch. Bo tylu podobnych do nas ludzi możemy znaleźć, ale nie 4-5 osób! To jest niemożliwe. Skąd to się bierze? Nie z tego co wypływa z nas samych a co nazwaliśmy "intuicją" a ze wzorców czerpanych z zewnętrznego świata - z durnowatych seriali (i tu się narażę większości - serial "Przyjaciele" najbardziej debilny serial, błazenada ukazująca z pewnością nie przyjaźń tylko chore stosunki psychicznie chorych ludzi. Kiedyś myślałem, że tylko ja mam taki stosunek do tego. [link widoczny dla zalogowanych]), od kretyński celebrytów, idiotycznych reklam, całego zwariowanego świata!
STOP!!! To nie tak działa!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pisarz80
Nowy użytkownik



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Nie 13:22, 15 Lip 2018    Temat postu:

Uzupełnię zatem - moim zdaniem szczerość nie oznacza że cała prawda musi być bezwzględnie wyłożona na tacy przyjacielowi bo inaczej nie ma szczerości i nie ma przyjaźni. Owszem, może byc. Z różnych powodow - niekoniecznie niegodziwych - nie zawsze i nie wszystko musze powiedziec przyjacielowi. Co nie znaczy że go okłamię. Mogę z jakiś powodów nie chcieć o czymś rozmawiać i jasno mu o tym powiem jak będzie nalegal, bez uników. Nie powiedzenie czegos nie oznacza nieszczerości. Czasem tylko delikatnosc, czasem strach, czasem ochronę prywatnosci wlasnej lub osob trzecich.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
koliber
Użytkownik



Dołączył: 08 Sty 2018
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: dolnośląskie

PostWysłany: Nie 14:14, 15 Lip 2018    Temat postu:

Znowu: półcienie, warunki, okoliczności. Wszystko szare. Jak najdalej od światła i ciemności... Bo co?!
Czy przyjaciel to klient, któremu sprzedajesz auto?
Przyjacielowi nie powiesz: nie kupuj tego auta bo cię na niego nie stać. Tylko: może nie kupuj bo cię może nie stać, ale jakbyś zaoszczędził i chodził do pracy cały rok piechotą, to może by starczyło?
Czego chcesz od przyjaciela? Żeby zebrał z Twojego grzbietu połowę odpowiedzialności za Twoje życie, czy co? Bo ja tu widzę jakąś niedojrzałość, jakieś uniki. Popełnisz błąd - zdarza się. Czasem śmiertelny - trudno! Takie jest życie! Ale nie! Według Ciebie ma być gładko, przyjemnie i bez problemów? Ja tego nie pojmuję!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
samniewiem
Nowy użytkownik



Dołączył: 30 Lip 2018
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin, Lubań, Szklarska

PostWysłany: Pon 21:03, 30 Lip 2018    Temat postu:

Dzień dobry!

Czy znaleźliście tu przyjaciela, kolegę, ukojenie smutków, zabicie nudy, przetrwanie, pociechę czy cokolwiek, czego szukaliście?

Dzisiaj pierwszy raz wpisałem w google słowa "szukam przyjaciół" i bardzo się zdziwiłem tym, że nie ma portalu dla takich ludzi Smile (bo są tylko randkowe), a z drugiej strony tym, że tak dużo osób jest samotnych.

Ja czuję się samotnie.
Czasami jest mi z tym dobrze, a nawet bardzo dobrze.
Ale czasami zżera mnie to i zostaje ze mnie tylko mały okruszek strachu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dziwna ja
Gość






PostWysłany: Pon 20:47, 03 Wrz 2018    Temat postu:

Ja czasami potrzebuje samotności. Czuje się zagubiona w dzisiejszym świecie i gdy jestem sama mam wrażenie, że mogę oddychać swobodnie. Brakuje mi jednak nie tyle rozmów co czasami świadomości że jest ktoś kto mnie rozumie i spotka się albo zadzwoni chociażby tylko po to żeby razem pomilczeć i jak się nad tym zastanawiam to dochodzę do wniosku, że mojej duszy po prostu brakuje jakiegoś małego elementu bez którego żyje mi się tak ciężko.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.depresjastop.fora.pl Strona Główna -> Szukam przyjaciół Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin